10.07.2013

Skóra gotowa na lato

Chciałam Wam przedstawić moje trzy niezawodne sposoby na pielęgnację skóry. Zasady te są uniwersalne, niezależnie od pory roku, jednak przestrzeganie ich szczególnie latem jest tajemnicą dobrej kondycji naszej skóry.

Lato stanowi wyzwanie dla naszej skóry, jednak gdy przestrzegamy tych prostych zasad pielęgnacji okres wakacyjny nie powinien stanowić dla nas najmniejszego problemu.

1. Nawilżanie od środka

Nie bez powodu wiele się mówi o nawilżaniu skóry od wewnątrz. Wypijanie 1,5 litra wody mineralnej to dla mnie minimum, którego staram się przestrzegać. Wbrew pozorom picie wody daje widoczne rezultaty, wystarczy tylko spróbować i obserwować co się dzieje z naszą skórą. Rezultaty widać już po tygodniu. Do tego w ciągu dnia należy pamiętać o porcji owoców i warzyw. Na największe upały świetnie sprawdza się arbuz, który w ponad 90% składa się z wody, dzięki czemu jest niskokaloryczny. Można go użyć jako toniku do twarzy. :)

2. Złuszczanie naskórka

Peeling oczyszcza nasze ciało z obumarłego naskórka, przywraca uczucie świeżości oraz wygładza naszą skórę. Powinien być również pierwszym krokiem w przygotowaniu skóry do samoopalaczy i uzyskania jednolitego koloru. Ten, który chciałam Wam dzisiaj pokazać nie należy do grona peelingów "gruboziarnistych", jednak nie jest też najdelikatniejszy. Plasuje się gdzieś po środku tej skali. :) Markę Palmers bardzo sobie cenię, a ten produkt jest właśnie jednym z moich ulubieńców. Peeling jest bardzo przyjemny w stosowaniu, zwłaszcza ze względu na kakaowy zapach, a zawartość masła shea i witaminy E sprawiają, że ma również właściwości nawilżające. Wracam do niego zawsze po ciężkim dniu, kiedy potrzebuję odprężenia, wtedy moja łazienka zamienia się w "stress free zone". Jako, że nie jest gruboziarnisty nie drażni skóry i nadaje się również do delikatniejszych miejsc naszego ciała np. dekoltu.



3. Nawilżanie i masowanie

Przyznaję, że nie należę do grona osób, które sumiennie wklepują w siebie dzienną dawkę balsamu. Zwykle nie mam na to czasu, jednak w okresie letnim zawsze staram się mieć taki kosmetyk na widoku, żeby spoglądał na mnie jak wyrzut sumienia. Dobrym rozwiązaniem, które pomaga realizować wakacyjne postanowienia pielęgnacji jest niesamowity wynalazek - kosmetyk z pompką! Palmers z koenzymem Q10 to jeden z lepszych balsamów ujędrniających i nawilżających, jakie miałam okazje stosować. Wspaniale pachnie i wchłania się błyskawicznie pozostawiając naszą skórę nawilżoną. Pierwsze efekty ujędrnienia widać już po paru tygodniach. Raz w tygodniu staram sobie również zafundować dokładny masaż całego ciała.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz